Badania

Irlandzkie głosy w obronie Rzeczpospolitej Krakowskiej: wybrane aspekty irlandzkiego zaangażowania – 2/II/2022

List Antoniego Ostrowskiego do Daniela O’Connella z listopada 1837 r. podkreśla znaczące zaangażowanie tego czołowego irlandzkiego polityka w szeroko rozumianą sprawę polską. Już na początku 1836 r. wydarzenia na ziemiach polskich wywoływały burzliwe debaty w kręgach elit politycznych Zachodu i to pomimo faktu, że sprawy dotyczące Polski nie były w centrum zainteresowania tamtejszych mocarstw. Niemniej, jedną ze znaczących wówczas kwestii było wtargnięcie na teren Rzeczpospolitej Krakowskiej armii austriackiej, 17 lutego 1836 r., a niedługo później wkroczenia tam oddziałów rosyjskich i pruskich.

Malutka Rzeczpospolita Krakowska[1] utworzona została jeszcze na mocy postanowień Kongresu Wiedeńskiego (1814-1815) – w rezultacie sporów między mocarstwami – wraz z Królestwem Polskim (związanym z unią personalną z Rosją) i Wielkim Księstwem Poznańskim (włączonym do Prus); Austria zajęła cały obszar położony na południowym brzegu górnej Wisły. Nie bez wpływu na utworzenie Rzeczpospolitej Krakowskiej był wówczas brytyjski minister spraw zagranicznych lord Castlereagh (Robert Stewart, 1769-1822), Irlandczyk, wcześniej główny komisarz ds. Irlandii (Chief Secretary for Ireland, 1798-1801); postrzegany w samej Irlandii negatywnie, znany jako „Krwawy Castlereagh” za bezwzględne stłumienie irlandzkiej rebelii w 1798 roku  – mimo że „odegrał kluczową rolę w zapobieganiu egzekucji więźniów, Zjednoczonych Irlandczyków”[2] – jak i za zawiązanie unii z Brytanią (1800 r.)[3]. Krótko przed obradami koalicji antynapoleońskiej (jesienią 1813 r.), książę Adam Jerzy Czartoryski próbował bezowocnie pozyskać lorda Castlereagha dla odbudowy Polski w oparciu o Rosję: najpierw wysyłając do Londynu z tajną misją swojego emisariusza, Felicjana Biernackiego. Wtedy usłyszał od brytyjskiego ministra, że Polski nie da się wskrzesić przez dyplomację, tylko wojnę: „Niepodobna odbudować Polski za pomocą rokowań, jedynym środkiem do tego prowadzącym jest miecz”[4]. Ale wówczas możliwość wojny nie była brana przez nikogo pod uwagę. Ponadto Castlereagh był przekonany, że Polacy chcą z Moskwą uzyskać część swoich „życzeń, żeby potem dojść do zupełnej niepodległości”[5]. Książę Czartoryski miał mu odpowiedzieć, że jest to kwestia bardzo odległej przyszłości[6]. W odniesieniu zaś do samego Krakowa, wspierający Austrię wobec żądań Rosji – dążącej do zagarnięcia całego Księstwa Warszawskiego – lord Castlereagh miał przekonywać Czartoryskiego, że Austria bardzo obawia się ambicji rosyjskich, kiedy chodzi o Polskę. Miał powiedzieć, że „Kraków Moskwa mając, już jest u bram Wiednia”[7]. Innymi słowy, nie było zgody, przede wszystkim ze strony Austrii, na posiadanie przez Rosję obu polskich stolic (Warszawy i Krakowa). Niemniej, co warto tutaj odnotować, inną perspektywę w stosunku do działań Castlereagha (jak i samej jego osoby) na kongresie wiedeńskim w sprawie polskiej, miał Daniel O’Connell. Był on wobec niego bardzo krytyczny. Przewodnicząc rocznicy Nocy Listopadowej w 1837 r., O’Connell wyraził się o Castlereagh w następujący sposób: „Co jednak zrobił Castlereagh? Urodził się w Irlandii, ale nie należał do nas, ani do was, ani do ludzkości. Związał imię Anglii z przekazaniem Polski imperatorowi Rosji”[8].  

Ponad dwie dekady od powstania Rzeczpospolitej Krakowskiej, doszło do jej okupacji, która trwała przez niemal 5 lat (1836-1841) i miała na celu jej likwidację. Warto, tutaj również zauważyć, że Wolne Miasto Kraków było w tym czasie elementem rozgrywki w kwestii wschodniej (rywalizacji mocarstw europejskich o terytoria imperium osmańskiego), przedmiotem gry mocarstw – Rosji, wspieranej przez Prusy, w opozycji do Wielkiej Brytanii, wspieranej przez Austrię i Francję – w której broniący Rzeczypospolitej Krakowskiej książę Adam Czartoryski i jego obóz polityczny na emigracji znaczyli niewiele. Ten ostatni bronił Wolnego Miasta Krakowa, wskazując na zagwarantowany postanowieniami kongresu wiedeńskiego status miasta oraz odpierał zarzuty jakoby Kraków był siedliskiem spisków, które miałyby być groźne dla sąsiadujących polskich prowincji państw zaborczych[9].

Sama decyzja o zlikwidowaniu Wolnego Miasta Krakowa zapadła już wcześniej na mocy układu w Cieplicach w 1835 r. – tam też zdecydowano, że to Austria dokona aneksji Rzeczpospolitej Krakowskiej – niemniej Rosja szukała okoliczności dokonania tego już od wstąpienia na tron Mikołaja I (1796-1855; od 1825 r. car Rosji, w tym samym roku koronował się również na króla Polski)[10]. Ostatecznie jednak zamiar likwidacji Rzeczpospolitej Krakowskiej udało się osiągnąć dopiero w rezultacie kolejnego polskiego zrywu narodowego, tj. upadku powstania krakowskiego (luty-marzec 1846 r.), które łączyło sprawę narodową ze sprawą społeczną, w tym natychmiastowe zniesienie pańszczyzny oraz nadanie chłopom ziemi na własność. W następstwie powstania dokonano zniesienia Rzeczpospolitej Krakowskiej, którą zaanektowała Austria – „Wolne Państwo przetrwało trzydzieści jeden lat, po czym postanowienie położenia kresu pozostałościom polskiej niepodległości doprowadziło do jego zniesienia”[11].

William Smith O’Brien. Źródło: George Francis Mulvany: Wikimedia Commons

Niemniej powstanie krakowskie było dobrze nagłośnione w ówczesnej prasie międzynarodowej, w tym w prasie irlandzkiej. Co więcej, adwokat sprawy polskiej, irlandzki reprezentant Limerick w brytyjskiej Izbie Gmin, William Smith O’Brien (1803-1864) – protestant, zastępca Daniela O’Connella w trakcie jego aresztu (1844 r.) i rzecznik irlandzkiej sprawy narodowej, przedstawiciel Młodej Irlandii[12] – podczas debaty parlamentarnej dotyczącej Krakowa w 1847 r., silnie wyraził się o aneksji Wolnego Miasta Krakowa. Miał powiedzieć, że „Irlandia została pozbawiona narodowości przez czyny niewiele mniej nikczemne niż te, które zostały użyte do tłumienia narodowości Polski”[13]. Aneksja Rzeczypospolitej Krakowskiej – zdaniem posła z Limerick – była „rażącym” naruszeniem traktatu wiedeńskiego i „obowiązkiem” angielskiego rządu było wówczas współdziałać z Francją „w proteście przeciwko groźbie postępowania trzech mocarstw, co przynajmniej spowodowałoby pewne opóźnienie i według wszelkiego prawdopodobieństwa zapobiegłoby inkorporacji Krakowa przez trzy mocarstwa północne”[14]. Wszystko mogło również potoczyć się inaczej – zdaniem Smitha O’Briena – gdyby rząd brytyjski zdecydowałby się na wysłanie do Krakowa agenta dyplomatycznego. Na koniec dodał jeszcze (podobno za francuskim politykiem), że „narodowość Polski jest wieczna”[15].

W nawiązaniu do wypowiedzi Smitha O’Briena, wato wspomnieć, że była dokonana nieudana próba wysłania konsula brytyjskiego do Rzeczypospolitej Krakowskiej. Podjął się tego brytyjski minister spraw zagranicznych lord Palmerston, Henry John Temple (1784-1865), pochodzący z irlandzkiej gałęzi rodziny Temple. Palmerston był właścicielem dużego majątku ziemskiego w Irlandii wokół miasta Sligo[16]. Okupacja Wolnego Miasta Krakowa w 1836 r. była dla rządu brytyjskiego zaskoczeniem i od samego początku wywoływała oburzenie. Z jednej strony podyktowane to było polityką Londynu dla zasady obowiązywania traktatów, jak i oceny sytuacji w jakiej znalazła się Rzeczpospolita Krakowska, z drugiej zaś strony chodziło również o wykluczenie Wielkiej Brytanii z procesu decyzyjnego w znaczących kwestiach dotyczących kontynentu; chociaż takie prawo decydowania dawał jej traktat wiedeński[17]. Stąd silna reakcja Palmerstona i intencja nominowania kolejnego konsula. W tym czasie brytyjskim konsulem w Warszawie był płk Charles John Barnett (1790-1856), którego rolą – jak i jego poprzedników i następców – było przede wszystkim „zwracanie bacznej uwagi na interesy brytyjskiego handlu i brytyjskich poddanych mieszkających w Polsce”[18]. Barnett został wysłany przez Palmerstona do Krakowa w celu uzyskania pełniejszego obrazu zaistniałej sytuacji oraz zbadania możliwości rozwoju kontaktów handlowych tego miasta z Wielką Brytanią; wraz z okupacją Rosja i Austria zaprowadziły system blokady handlowej Rzeczpospolitej Krakowskiej, czyniąc utrudnienia komunikacyjne z Królestwem Polskim i Galicją. Raport złożony Palmerstonowi przez płk Barnetta był krytyczny wobec okupantów Wolnego Miasta Krakowa, podkreślał ich brutalność i niesprawiedliwość wobec niewinnych mieszkańców. Co więcej, po powrocie do Warszawy brytyjski konsul zdecydował się interweniować u samego feldmarszałka Iwana Paskiewicza (1782-1856; namiestnik Królestwa Polskiego, 1832-1856), szukając możliwości złagodzenia polityki handlowej. Miał on wtedy usłyszeć koronny argument dotyczący Irlandii, którym posługiwały się rosyjskie elity polityczne w XIX wieku, aby wytrącać moralne racje rządu brytyjskiego w kwestii polskiej: „jak już ułożycie sprawy w Irlandii, wtedy będziecie mi mówić o Krakowie” – miał powiedzieć Paskiewicz do Barnetta[19]. Rosyjskie elity polityczne w owym czasie przedstawiały problem relacji Rosji z Polską jako analogiczny do skomplikowanych stosunków Anglii z Irlandią[20].

Niedługo po wkroczeniu Austriaków – a po nich Rosjan i Prusaków – do Wolnego Miasta Krakowa, podjęto dyskusje w Izbie Gmin. Debaty dotyczące Rzeczpospolitej Krakowskiej odbyły się 1, 18 i 30 marca 1836 r.; mówił o Krakowie również lord Dudley Coutts Stuart 4 marca tego roku. Wielu polityków wyraziło swoje oburzenie przede wszystkim wobec postępowania Rosji. Wśród nich był Daniel O’Connell, którego mowa w ostrych słowach opisywała istotę dokonujących się wydarzeń, dlatego warto ją przytoczyć w dłuższym fragmencie. 18 marca 1836 r., w czasie debaty nad okupacją Krakowa, O’Connell stwierdził, że choć Rzeczpospolita Krakowska nie naruszyła żadnej części traktatu wiedeńskiego, to trzy państwa – „łupieżcze mocarstwa” – dokonały „najordynarniejszego, nieskrywanego i absolutnego pogwałcenia traktatu”[21]. Zdaniem irlandzkiego lidera, tzw. dwory północne, zaborcy Polski, nawet nie udawały, że akt ten mieści się w ramach traktatu z 1815 r., lecz zwyczajnie wprowadziły swoje wojska na neutralny obszar, który powinien być chroniony gwarancjami Anglii i Francji. W ten sposób odważyły się dokonać aktu, który „w danych okolicznościach urasta do rangi lądowego piractwa”[22]. O’Connell również zwrócił uwagę na fakt, że w pierwszej kolejności wkroczyły do Krakowa wojska austriackie: „Powiedziano, że Austriacy jako pierwsi wysłali swoje wojska do okupacji Krakowa, zamiast Rosjan, co znacznie złagodziło zło”. Ale – jak ironizował irlandzki polityk – owo złagodzenie porównać można „do sytuacji skazanego na śmierć hiszpańskiego szlachcica, który powołując się na przywileje szlacheckie zwalniające go z kary, otrzymuje jedwabną linę zamiast konopnego stryczka”[23]. O’Connell jednocześnie akcentował, że mocarstwa wydają się zapominać o innych stronach traktatu wiedeńskiego, o Anglii i Francji, które zostały w tej sprawie potraktowane „z najordynarniejszą pogardą i zniewagą”[24]. Przekonywał on, że błędne jest przekonanie dworów północnych, że Anglia i reszta Europy nie darzą Polaków nazbyt silnymi uczuciami. Ostrzegał, iż narasta oburzenie na nich za „tak rażące zło jakim jest prześladowanie Polski”, a Rosja może szybko przekonać się, że pomimo „żelaznego uzbrojenia i mosiężnego czoła, jej nogi są z gliny, niezdolne do utrzymania masywnej i nieporadnej postury”. I dodawał: „W odniesieniu do Polski, naruszenie traktatu wiedeńskiego było tak jaskrawym i rażącym pogwałceniem dobrej wiary, jakie nigdy dotąd nie zostało odnotowane na kartach historii”[25].

Na koniec warto jeszcze przywołać stanowisko syna Daniela O’Connella, Johna (1810-1858), które wyraził ponad dekadę później, kiedy Izba Gmin dyskutowała o ostatecznej likwidacji autonomii Krakowa. Przedstawił on wówczas swoją opinię na temat poprzedzających ten akt wydarzeń roku 1846. Powstanie narodowe, które wybuchło w Krakowie w lutym tego roku, wobec inspirowanego przez władze austriackie antyszlacheckiego buntu chłopów w Galicji, znanego jako „rabacja” galicyjska, oraz wcześniejszych aresztowań przywódców spisku nie mogło się powieść. Niemniej, w tym kontekście, John O’Connell nie krył sympatii dla uczestników powstania krakowskiego i stanowczo protestował przeciwko „próbie usprawiedliwiania straszliwej rzezi galicyjskiej szlachty”, a także „usprawiedliwianiu działań wstrętnego i ohydnego potwora, który rządzi Rosją w chwili obecnej”[26].

Adam A. Kucharski i Robert T. Tomczak

Czytaj dalej
Idź wstecz
Zamknij artykuł

[1] Terytorium Rzeczpospolitej Krakowskiej było również okupowane przez armie rosyjską w ostatnich miesiącach powstania listopadowego (wrzesień-listopad 1831 r.). Całe terytorium tego drobnego państewka zajmowało około 1164 km2 i liczyło 88 000 ludzi (w 1815 r.). W skład Rzeczpospolitej wchodził sam Kraków, trzy prywatne miasteczka (Chrzanów, Trzebinia i Nowa Góra) oraz 224 wsie. Po likwidacji Rzeczypospolitej Krakowskiej w 1846 r., jej ludność liczyła 103 000, w tym 34 000 stanowiła ludność Krakowa; zob. Stanisław Grodziski, Rzeczpospolita Krakowska, jej lata i ludzie, Kraków 2012, s. 20.

[2] Patrick M. Geoghegan, Stewart, Robert, in Dictionary of Irish Biography (Stewart, Robert | Dictionary of Irish Biography (dib.ie)) (dostęp 09 XII 2022).

[3] Zob. Patrick M. Geoghegan, The Irish Act of Union. A Study in High Politics 1798-1801, Dublin 2001, s. 56-57.

[4] Eugeniusz Wawrzkowicz, Anglia a sprawa polska 1813-1815, Kraków-Warszawa 1919, s. 57; zob. też Radosław Paweł Żurawski vel Grajewski, Ostatnie polskie miasto. Rzeczpospolita Krakowska w „dyplomacji” Hotelu Lambert wobec Wielkiej Brytanii (1831-1845), Kraków-Łódź 2018, s. 28; Adam A. Kucharski, Placing Poland at the heart of Irishness. Irish political elites in relations to Poland and the Poles in the first half of the nineteenth century, Berlin 2020, s. 74. 

[5] Castlereagh wypowiedzieć miał te słowa w bezpośredniej rozmowie z księciem Czartoryskim w marcu 1814 r.; zob. Dziennik ks. Adama Jerzego Czartoryskiego 1813-1817, oprac. M. Karpińska (współpraca Janusz Pezda), Warszawa 2016, s. 296.

[6] Ibidem.

[7] Dziennik ks. Adama Jerzego Czartoryskiego 1813-1817…, s. 294; Żurawski vel Grajewski, Ostatnie polskie miasto. Rzeczpospolita Krakowska…, s. 29.

[8] „Freeman’s Journal”, 02 XII 1837.

[9] Żurawski vel Grajewski, Ostatnie polskie miasto. Rzeczpospolita Krakowska…, s. 333-336.

[10] Już na zjeździe trzech monarchów w Münchengrätz (Mikołaj I, Fryderyk Wilhelm III, Ferdynand I), w 1833 r., potępiono ruchy liberalne i rewolucyjne w Europie; przede wszystkim na ziemiach polskich. Dyskretnie też podjęto decyzję, że w niedalekiej przyszłości dokonana zostanie likwidacja Rzeczypospolitej Krakowskiej, jako naturalnego źródła polskiego powstania; zob. S. Grodziski, op. cit., s. 55.

[11] Stefan Kieniewicz, The Free State of Cracow 1815-1846, „The Slavonic and East European Review”, t. 26, nr 66, 1947, s. 69.

[12] Daniel O’Connell rozważał Wiliama Smitha O’Briena jako „idealnego pośrednika” dla sprawy narodowej między protestantami a katolikami; zob. Denis Gwynn, Smith O’Brien and Young Ireland, „Studies: An Irish Quarterly Review”, t. 36, nr 141, marzec 1947, s. 39; zob. także Katarzyna Gmerek, William Smith O’Brien w Polsce i na Litwie w latach sześćdziesiątych XIX w., w: Krzysztof Marchlewicz, Adam Kucharski (red.), Polska, Irlandia – wspólna historia? Poland & Ireland – a common history?, Poznań 2015, s. 36-49; Paweł Hamera, Irlandia na pomoc Polsce! William Smith O’Brien i kwestia polska, Kraków 2022; Róisín Healy, An Irish Nationalist Perspective on Eastern Europe. William Smith O’Brien’s Travel Journals, 1861-1864, „Studia Historyczne”, R. LXI, 2018, z.4 (244), s. 55-72.    

[13] Debata w Izbie Gmin, 16 III 1847, Hansard Parliamentary Debates, London 1847, t. 91, k. 54.

[14] Ibidem, k. 57.

[15] Ibidem, k. 58.

[16] Zob. Herbert C.F. Bell, Lord Palmerston, t. 1, Hamden 1966, s. 166.

[17] Żurawski vel Grajewski, Ostatnie polskie miasto. Rzeczpospolita Krakowska…, s. 335-336. Zob. też Kieniewicz, The Free State of Cracow 1815-1846, s. 78-80.

[18] Lord Palmerston do C.J. Barnett, Londyn 12 VIII 1833, The National Archives, Kew-London, FO 65/210; cyt. za Krzysztof Marchlewicz, Dystans, współczucie i „znikomy interes”. Uwarunkowania brytyjskiej polityki wobec Polski w latach 1815-1914, Poznań 2016, s. 48. Zarówno Francja, jak i Anglia miały swoje konsulaty w Warszawie. Placówki tych mocarstw stanowiły niejednokrotnie ważne narzędzia w rozgrywkach z Rosją, której interesy w wielu obszarach były sprzeczne z dążeniami obu zachodnich państw. Co więcej opinia publiczna francuska i angielska sprzyjała polskim aspiracjom niepodległościowym, stąd władze carskie niezmiennie „podejrzewały, że konspiracja polska jest podsycana z Paryża i Londynu”; zob. Stefan Kieniewicz, Dwa konsulaty warszawskie wobec powstania styczniowego, „Przegląd Historyczny”, z. 2, 1963, s. 182.       

[19] Raport Ch. J. Barnetta dla H. Palmerstona z 23 XI 1837 r., The National Archives, Kew-London, FO 65/237; cyt. za Żurawski vel Grajewski, Ostatnie polskie miasto. Rzeczpospolita Krakowska…, s. 206.

[20] Na dowód tego zabiegu politycznego zob. Kucharski, Placing Poland at the heart of Irishness, s. 136, 184-186 i 266.

[21] Debata w Izbie Gmin, 18 III 1836, Hansard Parliamentary Debates, London 1836, t. 32, k. 421.

[22] Ibidem.

[23] Ibidem.

[24] Ibidem.

[25] Ibidem, k. 421-422. Zob. też Adam Kucharski, Poczucie moralnej racji. Irlandzcy politycy o Polsce i Polakach w Izbie Gmin (1831-1848),w: Krzysztof Marchlewicz, Adam Kucharski (red.), Polska, Irlandia – wspólna historia? Poland & Ireland – a common history?, Poznań 2015, s. 31. 

[26] Debata w Izbie Gmin, 16 III 1847, t. 91, k. 101.

Śledź nas


Skip to content